07.09.2008 :: 17:00|Link|Komentuj (2)



Podgórze(.pl)
/Na niedzielne spacery o poranku London Lady wybiera kierunki związane z ukochanym Podgórzem, bo już za chwilę będzie ono obchodzić swoje dni szczególne. Tymczasem w Parku Bednarskiego zagościła jesień, mimo że 27 kresek na termometrze.

Underworld - Crocodile


08.09.2008 :: 18:36|Link|Komentuj (2)



Krakowski standardzik na krakowskim fotoblogu.
//w rzeczy samej: nie chce mi się.


09.09.2008 :: 20:26|Link|Komentuj (0)



Krakowskie klimaty robią dobrze na cerę i rozszerzają horyzonty myślowe.
/Ulubiony w Krakowie, czyli Most Piłsudskiego i majaczące w oddali: Kamienica Paryska oraz schowana za nią Drukarnia z równie ulubioną kawą. A kamienicę też London Lady lubi - szuka sobie własnej.


10.09.2008 :: 21:40|Link|Komentuj (2)



Lem był fantastą...
czyli lekcja fizyki dla małych i dużych w Ogrodzie Doświadczeń. Prezentuje Leśniaczek.


13.09.2008 :: 20:26|Link|Komentuj (6)



"człowiek, który kochał własne buty"
//Kontrowersyjnie zagadkowy wpis informacyjny: zapachniało zmianami.

Róisín Murphy - Primitive


26.09.2008 :: 22:54|Link|Komentuj (3)



Ania w pracowni ceramiki - ul. Lwowska 30.
/Słusznym powodem, by pozwolić sobie na wagary od Mocarstwa i uczelni jest słońce. Jesień dokładnie, bo właśnie wygrzebała London Lady jej definicję i bardzo jej pasuje, więc korzysta; oj korzysta z niej okropnie, aż złapać tchu nie może, ale pięknie się dzieje.. w Podgórzu.

PS: Kanapowe miejsce na kawę w krk pilnie poszukiwane, bo wzdychanie mi się włączyło i nieznośna w tej materii jestem.


27.09.2008 :: 20:18|Link|Komentuj (1)



PDOD - edycja 2008.
/Coś by się efektownego napisało o kolejnej, tradycyjnej już randce z Podgórzem w roli głównej, którego dni szczególne w pełni, o colonelu, co książkę Herberta podarował wraz z dwoma innymi - bezcennymi tytułami i o panoramie Krakowa, bo kolejny punkt widokowy z dzwonami kościelnymi w tle zaliczony, ale znalazła London Lady fotele na kawę, więc wzdychanie zastąpiła naiwnym zachwytem i generalnie wszystkich dziś kocha.
//Przepaleń się nie czepiać, bo mi zachwyt szlag trafi!


28.09.2008 :: 19:56|Link|Komentuj (3)



PDOD - dzień trzeci.
/Że z każdym rokiem przybywa wielbicieli Podgórza - przynajmniej w tym weekendowym wydaniu, to i atrakcje oblegane więcej i mocniej. Jednakże dzisiejszą wycieczkę po obozie Płaszów darowałyśmy sobie z Leśniaczkiem śmiało, bo dwie edycje temu w komfortowych warunkach przedzierałyśmy się przez tamtejsze krzaki i jak na razie nam wystarczy. Z tej też okazji poranek należał do Parku Bednarkiego, gdzie zmolestowano nas bezwstydnie za posiadanie monografii w/w, więc uciekłyśmy z tą monografią do Kamieniołomu Libana, bo przymiarki w tym temacie były i scenografię do "Listy Schindlera" podotykać koniecznie musiałyśmy. Teraz ma tą scenografię London Lady zapisaną w oku i na dysku też - tym mocniej kocha film, bo sam film jest jednym z tych, co się go raz zobaczy i w pamięci pozostaje na zawsze.

PS: Gust fotograficzny mi się zmienił.


29.09.2008 :: 18:55|Link|Komentuj (5)



Znasz to uczucie, kiedy aparat w dłoni i 30cm ponad chodnikami?..
//Pierwsze, nieśmiałe oznaki przeziębienia zawitały dziś do Republiki Kawy. Kawa dzielnie się broni, mimo tych rumieńców, co zakwitły jej na twarzy, nieznośnego łaskotania w gardle i kataru, co z minuty na minutę zwiększa transfer.

Kate Nash - Dickhead


30.09.2008 :: 19:46|Link|Komentuj (2)



I'm floating.
/Zapisuję fragmenty Szymborskiej zapadając się w miękkim fotelu. Zaraz przyjdzie kawa, więc czekam (nie)cierpliwie, by moczyć w niej usta i myśli nieposłuszne, ale najpierw ściskam ten sweter mój ukochany w ukochanym Podgórzu. Poza tym nikogo nie kocham, bo to niebezpieczne.
Brednie wygaduję z tego przeziębienia. Między innymi.


2005: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2006: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2007: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2008: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2009: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2010: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2011: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2012: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2013: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2014: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2015: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2016: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2017: 01 02 03 04 05 06

mail me . links



[copyright © 2005-2016 Klaudia Taraska, all rights reserved]