06.08.2011 :: 20:05|Link|Komentuj (5)





14.08.2011 :: 12:46|Link|Komentuj (4)





Na początku był gorset..


14.08.2011 :: 13:15|Link|Komentuj (2)



Ania i Magda
/Urlop rozpoczęty, czyli wybrałam się z dziewczynami na zdjęcia.

make up - Magda Guzik


15.08.2011 :: 09:26|Link|Komentuj (5)





















Republika Kawy prezentuje: Dwie i Pół
(plus Pani Fotograf)


20.08.2011 :: 11:01|Link|Komentuj (4)





Koło gospodyń miejskich przedstawia: Królowa tarta!
/za przepis dziękujemy Zosi. Jemy ją już kolejny raz.. za każdym razem smakuje świetnie.

Alicia Keys - Diary


24.08.2011 :: 20:49|Link|Komentuj (3)













Republika Kawy poleca:
Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, Oddział przy ulicy Pomorskiej 2
/Siedziba gestapo w Krakowie w czasie II wojny światowej. Miejsce warte odwiedzenia raczej w lżejszą niż dzisiejsza pogoda (jak na przykład tydzień temu we wtorek. We wtorki wstęp wolny).


25.08.2011 :: 19:00|Link|Komentuj (4)

Miasto Kraka jest dla panny Kawy jak rollercoaster. Potrafi doprowadzić do szału, ale i do przeżyć bezcennych, wartych spędzenia tu każdej chwili.
Z okazji zbliżającego się końca urlopu (smutny to czas) postanowiłam stworzyć własną księgę pochwał i zażaleń. Zaczynamy.

Kocham cię..

- Podgórze.
A z nim pierwszy dzień lata, czyli pogańskie witanie słońca na Kopcu Krakusa. Kto nie przeżył, ma okazję co rok w czerwcu (dla niezorientowanych;)

Podgórskie Dni Otwartych Drzwi. Ostatni weekend września należy do miłośników Podgórza. Nie trzeba tam mieszkać, by zakochać się bez pamięci. Zarówno w samej dzielnicy z jej klimatem, kamieniczkami, kawiarenkami, parkiem, czy mostem na Wiśle (swoją drogą to najładniejszy krakowski most!). Bogaty program, w którym każdy wybierze coś dla siebie. No i kawa też tam jest! :)

Schindler i krakowskie getto, czyli dawna Fabryka Oskara Schindlera na Zabłociu zaprasza wszystkich interesujących się choć trochę historią. Utknąć na dłużej tam łatwo, trudniej zapomnieć o emocjach wzbudzonych podczas zwiedzania muzeum. Teren krakowskiego getta z jego mieszkańcami zasługuje szczególnie w marcu (13-14 marca 1943 nastąpiła jego likwidacja) na pamięć i chwilę refleksji.

- Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych.
Święto wszystkich, którzy kochają teatr ulicy. I to od 1987 roku (!). To święto również panny Kawy, choć jest nieco starsza (ale niewiele). Prawdziwa uczta dla zmysłów.. słowami objąć się nie da, trzeba tu być w pierwszy weekend lipca.

- Duchowy energizer, czyli Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz słowa, które niosą światło: ks Wojciech Węgrzyniak

Ponadto: Muzeum Miasta Krakowa Oddział przy ul. Pomorskiej, Ogród Doświadczeń, Muzeum Farmacji


I nienawidzę..

- Eros Bendato Igora Mitoraja w Rynku Głównym.
Po cóż był plebiscyt na miejsce gdzie rzeźba miałaby stanąć (nie ukrywajmy, ale jest to jedna z kopii, tak więc żaden cud, ani dzieło Leonarda da Vinci), jak i tak Pan Autor zażyczył sobie Rynek. No to masz Ci Panie, Kraków stawia Erosa w Rynku. Wystarczająco brzydki to widok w takim miejscu, dlatego fotografować owego dzieła nigdy nie będę.

- Zaczarowana dorożka.
Dawno chyba zwrot ten przestał mieć oddźwięk magiczny, dziś kojarzy mi się z męczeniem koni w sercu Krakowa, szczególnie w upały. Jak twierdzą powożący ”(koniom) nie jest gorąco”. Oczywiście, bo mało kogo to obchodzi, najważniejsze by turyści i co sporadycznie myślący mieli atrakcje, a właściciele zarobek. Dorożkom mówimy stanowcze „Nie”, chyba że zamiast pary koni ciągnąć ją będą sami dorożkarze.

- „Wawel dla królów”
Krzywdę wyrządzono Krakowowi umieszczając Lecha na Wawelu. Krótko: niewłaściwe miejsce dla niewłaściwej osoby. Z całym szacunkiem dla zmarłych, ale ani kawowy okruszek w owej krypcie nie postanie.

- Fontanna na Małym Rynku.
Kiedyś był tu parking dla samochodów, ale ktoś mądry wymyślił, że można tą przestrzeń zorganizować nieco lepiej. Miał racje. Ale niestety ktoś jeszcze mądrzejszy postanowił jakby na siłę wcisnąć tu też fontannę. I jeżeli ta fontanna posiada jakiś urok, to jest on niezwykle dyskretny. Poza krążącymi po głowie myślami, że jest siedliskiem niezliczonej ilości bakterii, ma jeden plus. Lubią ją gołębie i dzieci taplające się w każdym napotkanym akwenie.


Powyższa lista będzie w przyszłości uzupełniana (w zależności od weny i stanu upojenia alkoholowego autorki;). Dla chcących polecam opcje komentowania (sposobność by na chwilę odbiec od fotograficznej formy bloga).


25.08.2011 :: 19:56|Link|Komentuj (2)





Ciotka, w coś ty mnie ubrała?! Nie będę księżniczką, będę baletnicą!

Fasolki - Ciotka Klotka


2005: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2006: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2007: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2008: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2009: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2010: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2011: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2012: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2013: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2014: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2015: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 2016: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

2017: 01 02 03 04 05 06 07

mail me . links



[copyright © 2005-2017 Klaudia Taraska, all rights reserved]